Kto daje ubogim - nie zazna biedy król Salomon


Pomoc humanitarna w trakcie realizacji:
Projekt "Moje dziecko z Ugandy"
Projekt "Mleko dla dziecka HIV+"
Projekt "Nadzieja przez edukację"
Projekt "Zawodówka dla sieroty"
Projekt "Dom dla wdowy"
Projekt "Prezenty świąteczne - akcja coroczna"
Projekt "Moskitiery"
Projekt "Mały biznes dla wdowy"
Projekt "Wioska edukacyjna"


Projekt "Moje dziecko z Ugandy"

Zachęcam do wyboru dziecka lub dzieci z Domu Dziecka "HomeAgain" w wiosce Kaihura w Ugandzie jako adopcji materialno-emocjonalnej. Dzieci są pod opieką organizacji "Bringing Hope To The Family".

W projekcie "Moje Dziecko z Ugandy" bierzesz pod opiekę materialną dziecko, decydując się na regularne miesięczne finansowe wsparcie i kontakt z wybranym dzieckiem (korespondencja w języku angielskim). Obecnie dzieci mają bardzo złe wyżywienie, jedząc codziennie przez okrągły rok posho (gotowaną mąkę kukurydzianą), fasolę i kapustę. Rzadko jedzą mięso (raz w miesiącu), niezmiernie rzadko chleb z margaryną (to było ich życzenie świąteczne), prawie nigdy słodyczy. Nie mają butów, ani więcej nizż 3 zmiany odzieży. Nie mają rodziny i nikogo, kto by się zatroszczył o ich przyszłość.

Miesięczny koszt wyżywienia i ubrania jednego dziecka to około 125 zł. Trzymiesięczne czesne za szkołę podstawową to około 200 zł, a szkołę średnią 300 zł. W przyszłosci za kilka lat niektóre z tych dzieci chciałyby studiować lub skończyc kursy zawodowe. Bez Waszej pomocy być może nie zrealizują swoich marzeń.

Proponuję więc 200 zł jako miesięczne wsparcie dla Twego Dziecka w Ugandzie. Jeśli 200 zł dla jednej osoby jest zbyt wiele, można przecież namówić rodzinę lub przyjaciół i razem włączyć się w budowanie jaśniejszej i pełnej nadziei przyszłości tych sierot.

Istnieje oczywiście możliwość czasowego wsparcia wybranego dziecka. Proszę o kontakt na maila w sprawie przesłania listy dzieci z domu dziecka.

Pragnę dodać, że pieniądze trafią bezpośrednio do organizacji "Bringing Hope" i w całości zostaną przeznaczone na potrzeby Twego Dziecka w Ugandzie.

Jeśli jesteś zainteresowany projektem to skontaktuj się z nami.

Tutaj znajdziesz kilka dokładniejszych opisów dotyczących niektórych dzieci w plikach pdf (kliknij prawym przyciskiem, a potem zapisz jako): Faith Kobusinge, Phiona Kyebitungi, Clare Kisembo.

Projekt "Mleko dla dziecka HIV+"

W Ugandzie, podobnie jak w wielu krajach Afryki, nadal jest wysoki odsetek chorych na AIDS. W najgorszym położeniu są dzieci, które będąc HIV+ są znacznie częściej narażone na zachorowanie i śmierć, niż ich zdrowi rówieśnicy.

Zapewniając im pewien suplement żywnościowy każdego dnia (litr mleka, jedno jajko, kaszkę ze zboża zwanego milet, które jest bogate w witaminy, mikro i makroelementy oraz soję) poprawiamy ich odporność, jednocześnie dając im szansę na zdrowsze życie.

Miesięczny koszt tego rodzaju suplementu kosztuje na jedno dziecko około 60 zł.

Organizacja "Bringing Hope To The Family" ma pod opieką ponad 150 dzieci (w większości sierot) chorych na AIDS. Pieniądze na ten cel można przelewać na numer konta podany na stronie. Dziękujemy!


Projekt "Nadzieja przez edukację"

W tak biednym afrykańskim kraju, jakim jest Uganda, gdzie ludność głównie zajmuje się rolnictwem, warunki życia ludzi są bardzo trudne. Szczególnie cierpią na tym dzieci i młodzież, którzy wskutek ubóstwa rodziców lub będąc sierotami nie mogą pójść do szkoły. Edukacja w Ugandzie na każdym szczeblu jest pełnopłatna.

Pomagając w sfinansowaniu ich nauki przyczyniamy się do ich przyszłego powodzenia finansowego, dając szansę na wyjście z biedy. Może to być także szansą dla ich młodszego rodzeństwa na skończenie szkoły. W Ugandzie bardzo często się zdarza, iż starsze dziecko pozyskując pracę, finansuje szkoły swego młodszego rodzeństwa.

Poniżej znajdują się zdjęcia bardzo zdolnych dziewcząt ze szkoły zawodowej "Dorcus" prowadzonej przez "Bringing Hope To The Family". Część z nich jest sierotami, niektóre półsierotami. Nieliczne mają rodzinę. Prawie wszystkie mają więcej, niż kilkoro rodzeństwa. Podczas wolontariatu Honoraty Ławrynowicz i nauczania języka angielskiego w "Dorcus", często wyrażały pragnienia skończenia szkół pielęgniarskich, nauczycielskich, leśniczych, fryzjerskich, ekonomicznych, informatycznych, itp., lecz z powodu braku finansów są zdane na skończenie jedynie szkoły zawodowej "Dorcus", która jest bardzo tania.






W projekcie "Nadzieja przez edukację" dajesz szansę biednej ugandyjskiej młodzieży na skończenie szkoły zgodnie z ich marzeniami i zdolnościami. Wymienione wyżej kursy zawodowe trwają rok lub dwa i kosztują od $50 na miesiąc do $200 i więcej. Zawód głównie wybiera się pod kątem łatwiejszego otrzymania pracy lub prowadzenia własnej działalności, jak to ma się z bardzo popularnymi i pożądanymi kursami fryzjerskimi (plecienia włosów).

Jeżeli chcesz wziąć udział w tym projekcie i wybierzesz dziewczynę, proszę napisz o tym maila na adres: bringinghope.polska@gmail.com mówiąc, ile jesteś w stanie wydać miesięcznie, a my nawiążemy z nią kontakt, aby dowiedzieć się, jaką szkołę chciałaby skończyć w ramach tej kwoty. Będzie to możliwe w ciągu krótkiego czasu, gdyż mamy stały kontakt mailowy i telefoniczny z dyrektorką organizacji "Bringing Hope To The Family" - Faith Kunihira. Wszystkie dziewczęta kończą szkołę zawodową w grudniu, tak więc już po feriach w przyszłym roku mogłyby zacząć wybraną szkołę.

Ważnym elementem tego projektu jest korespondencja z dziewczynami w języku angielskim. Znaczy to niezwykle wiele dla nich, gdyż daje im nadzieję. Adres do korespondencji zostanie podany mailem.


Projekt "Zawodówka dla sieroty"

W Ugandzie dzieci kończą często swą edukację na poziomie szkoły podstawowej z powodu braku finansów rodziców, czy wskutek śmierci jednego z rodziców i konieczności zajęcia się młodszym rodzeństwem oraz pomocy w domu i w polu. Tak więc często młodzi ludzie na wsiach nie mają szansy na wyjście z biedy z powodu niemożności skończenia nawet taniej dwuletniej szkoły zawodowej, jaką jest np. "Dorcus" prowadzona przez "Bringing Hope To The Family" w wiosce Kaihura. Młodzież ma możliwość uzyskać tam umiejętności takich zawodów, jak krawcowej, kucharki, stolarza, rolnika.

Zgodnie z mądrą zasadą, aby Afrykańczykom nie dawać ryby, ale wędkę - zachęcam do włączenia się ten projekt, gdyż jest to najlepszą opcją podarowania "wędki" młodym ludziom, często sierotom lub półsierotom, chcącym wyjść z impasu biedy.

Koszt miesięczny szkoły zawodowej "Dorcus" wraz z internatem to zaledwie $20 miesięcznie! Taki mały koszt dla przeciętnego Polaka - 45 zł (np. jeden obiad w restauracji dla dwóch osób, koszulka, torebka, dwa bilety do kina, itp.) daje szansę na uzyskanie zawodu i wyjście z ubóstwa nie tylko dla jednej osoby, ale przez to dla całych rodzin. To pociąga za sobą szansę na pozytywne zmiany ku lepszej i pełnej nadziei przyszłości dla jednego z najbiedniejszych narodów Afryki, jakim jest Uganda.

Czy chcesz pozostawić niezatarty pełen znaczenia ślad na czyimś życiu? Czy chcesz "make a difference", czyli "zrobić wielką różnicę", "zrobić naprawdę coś znaczącego" w czyimś życiu? Włącz się ten projekt!

Nasze 45 zł miesięcznie będzie miało dla kogoś w Ugandzie znaczenie przełomu w życiu!

Jeśli chcesz wziąć udział w tym projekcie, dokonuj co miesiąc wpłaty na podane obok konto z dopiskiem "zawodówka dla sieroty" i koniecznie napisz na maila: bringinghope.polska@gmail.com aby później móc skontaktować listownie z tym młodym człowiekiem, któremu opłacisz zawodówkę.


Projekt "Dom dla wdowy"

W Ugandzie jest wiele wdów. Głównie z powodu malarii, AIDS i wypadków. Średnia wieku to niecałe pięćdziesiąt lat. Sytuacja kobiet w Ugandzie jest wyjątkowo trudna, gdyż wszystko, co małżeństwo nabędzie, należy do mężczyzny lub najstarszego syna w rodzinie. Natomiast zwykle, jeśli umiera mąż, a mieszkał na swej ojcowiźnie, to brat męża danej kobiety może wyrzucić ją razem z dziećmi. Nic jej się nie należy. Poza tym głównym żywicielem rodziny jest mężczyzna, dlatego jeśli przedwcześnie umiera, nagle rodzina pozostaje bez środków do życia.

Organizacja "Bringing Hope The Family" ma obecnie pod opieką około 300 wdów, dostarczywszy im na przestrzeni ostatnich ośmiu lat środków do prowadzenia małych biznesów "przy-domowych" (więcej o tym w projekcie "Mały biznes dla wdowy").

Organizacja otrzymała kilka lat temu kilkanaście tysięcy dolarów na zbudowanie wielu murowanych domów dla wdów z dużą ilością dzieci. Można jednak zbudować bardzo dobrej jakości tańszy gliniany dom, pokryty blachą i z okiennicami. Koszt takiego cztero-izbowego domu kosztuje około $1000 wraz z trzema piętrowymi łóżkami, pościelą oraz stołem i krzesłem. Wiele bowiem wdów mieszka w walących się lepiankach, śpiąc wraz ze swymi dziećmi w jednym lub dwóch izbach, na matach rozłożonych na glinianej podłodze. W takim domu nie ma żadnego zabezpieczenia przez wchodzącymi szczurami, wężami, pluskwami, jigger i innymi owadami. Poza tym warunki mieszkalne są poniżej najniższego znanego nam poziomu.

Budując lepsze domy dla wdów z licznym potomstwem, dajemy im szansę na godniejsze życie - kosztuje to jedną miesięczną średnią krajową. Angażując się wspólnie, możemy zmienić warunki życia wielu ludzi i dać im szansę na życie w namiastce tego, co my mamy w Polsce. Nadal jednak nie będą mieć takich osiągnięć cywilizacji jak bieżąca woda, elektryczność, łazienka i toaleta w domu, ale chociaż będą mogli spać na łóżkach, a nie na gołej ziemi i pod dachem, który nie przecieka. Zachęcamy do włączenia się w ten projekt.


Projekt "Prezenty świąteczne"

Śmiało można powiedzieć, że więcej niż połowa ugandyjskich dzieci, nigdy nie dostała prawdziwych prezentów świątecznych. W roku 2007 nauczyciele i uczniowie z dwóch poznańskich szkół zebrali 4500 zł, za które zostały zakupione 84 prezenty świąteczne dla sierot będących pod opieką "Bringing Hope To The Family". Dla prawie wszystkich z nich był to pierwszy prezent świąteczny otrzymamy w życiu.

W 2008 roku została zebrana na prezenty świąteczne nieco mniejsza kwota, która również przyczyniła się do zobaczenia uśmiechu na twarzach wielu dzieci.

W 2009 roku zbieraliśmy na prezenty świąteczne dla kilkuset dzieci będących pod opieką organizacji "Comforting Broken Homes" i "Noah’s Ark".

Również i w 2010 roku pragniemy zorganizować podobną akcję, aby odbarować kilkaset ugandyjskich dzieci, głosząc im przy tej okazji Ewangelię i rozdając Biblie.

Akcja przeprowadzana jest co roku.

Projekt "Moskitiery"

Problem malarii jest ogromny w Ugandzie. Można więcej o malarii przeczytać w zakładce artykuły. Malaria jest przenoszona przez komary i jest główną przyczyną śmierci dzieci do lat pięciu w Ugandzie. Średnio Ugandyjczyk choruje na malarię raz na dwa miesiące. Leczenie malarii bez powikłań trwa około tydzień/dwa tygodnie, co wiąże się z opuszczaniem szkoły przez dzieci i pracy przez dorosłych. Wobec tego uważa się, że zachorowania na malarię są główną przyczyną ubóstwa w Afryce, gdyż obniżają możliwości nauki i pracy ludzi, wiążąc się z około dwoma miesiącami stałej nieobecności w szkole lub pracy w ciągu roku przeciętnego Afrykańczyka, mieszkającego na terenach malarycznych.

Malaria jest bardzo przykra w objawach. To nie tylko gorączka, ale poprzedza ją ból głowy, ból stawów, piekący ból oczu, osłabienie, osłabienie zdolności widzenia, koncentracji i zdolności umysłowych, zmęczenie, senność, ból kręgosłupa i szyi, dreszcze, koszmary senne i inne. Nic dziwnego, że w takim stanie nikt nie ma ochoty iść do pracy, czy do szkoły. Zwykle po wystąpieniu gorączki stosuje się leki, które prowadzą do ozdrowienia w ciągu około tygodnia. Tabletki leczące malarię są silnie działające, dlatego ich branie wiąże się często z przykrymi skutkami ubocznymi. Nie wynaleziono jeszcze szczepionki przeciw malarii, a jej profilaktyka to głównie spanie pod moskitierami, nie wychodzenie na dwór po zmroku i stosowanie środków przeciw komarom, jak również przewlekłe branie leków profilaktycznych (max. kilka miesięcy).

W normalnych warunkach życia przeciętnego Ugandyjczyka tylko pierwszy sposób profilaktyki zwykle można zastosować. Jednakże wskutek biedy mieszkańców wielu z nich nie stać na zakup moskitiery, która kosztuje około $10.

Organizacja "Bringing Hope To The Family" wspiera około 2000 sierot i półsierot, pozostających pod opieką dalszej rodziny. Przekazuje im przybory szkolne i opłaca ich opiekę medyczną. Pragnieniem Faith - założycielki organizacji, jest zapewnić moskitiery wszystkim tym dzieciom oraz kilkuset osobom zakażonym wirusem HIV, których organizacja ma pod opieką.

Wspierając ten projekt przyczyniamy się do zmniejszenia ryzyka ich zachorowania na malarię do minimum, a więc do ogólnej poprawy jakości życia tych ludzi. Mamy szczęście w Polsce, gdyż "nasze" komary zwykle zostawiają nam na skórze swędzący bąbel, natomiast w Ugandzie "ich" komary przenoszą śmiertelną chorobę. Nieleczona malaria w kilka dni może doprowadzić do śmierci. Dla nas $10 stanowi niedużą kwotę: to na przykład jedna duża pizza w restauracji, 5 szt. 2 l coca-cola, 20 pączków, tusz do rzęs, para szortów, ale dla przeciętnego Ugandyjczyka nasze $10 to np. moskitiera, która może zdecydowanie na wiele lat poprawić mu jakość życia.


Projekt "Mały biznes dla wdowy"

W Ugandzie jest wiele wdów. Głównie z powodu malarii, AIDS i wypadków. Średnia wieku to niecałe pięćdziesiąt lat. Sytuacja kobiet w Ugandzie jest wyjątkowo trudna, gdyż wszystko, co małżeństwo nabędzie, należy do mężczyzny lub najstarszego syna w rodzinie. Natomiast zwykle, jeśli umiera mąż, a mieszkał na swej ojcowiźnie, to brat męża danej kobiety może wyrzucić ją razem z dziećmi. Nic jej się nie należy. Poza tym głównym żywicielem rodziny jest mężczyzna, dlatego jeśli przedwcześnie umiera, nagle rodzina pozostaje bez środków do życia.

Organizacja "Bringing Hope The Family" ma obecnie pod opieką około 300 wdów. W ciągu ostatnich ośmiu lat zbudowano wiele domów dla tych wdów, kupiono im krowy, kozy, kury, itp., a także dostarczono im środków do prowadzenia małych biznesów w domu. Na przykład: na zakup specjalnej trawy do wyplatania koszyków, koralików do robienia biżuterii, roślin do zasadzenia (potem plony można sprzedać), założenia małych sklepików, na zakup nici i maszyn do szycia (na pedał, bo nie ma prądu na wsiach) oraz inne.

Taki mały biznes wdowa może rozpocząć posiadając minimum $100 na początek lub więcej – w zależności od "business planu". Po śmierci męża taka kobieta pozostaje nie tylko w smutku po stracie, ale także w kłopocie utrzymania wielu dzieci. Małżeństwa ugandyjskie mają średnio 5-10 dzieci. Służba zdrowia i edukacja jest pełnopłatna w Ugandzie, wobec czego taka wdowa nie ma już nawet za co opłacić czesnego za szkoły dzieci, nie mówiąc także o innych wydatkach dnia codziennego.

Naszym celem nie jest tylko zaspokajanie ich bieżących potrzeb, ale danie im "narzędzia", by byli w stanie sami się utrzymać. Nie chcemy im dawać "ryby", ale "wędkę". Zachęcamy do włączenia się w ten projekt, aby dać nadzieję tym kobietom, które straciły swoich mężów i nie mają znikąd żadnej pomocy. Pomagając wdowom, pomagamy też ich dzieciom, zwiększając szansę na w miarę "normalne" dzieciństwo.


Projekt "Wioska edukacyjna"

W Ugandzie całe szkolnictwo jest pełnopłatne bezpośrednio przez tych, którzy się chcą uczyć. Miesięczne opłaty czesnego za szkołę podstawową wahają się od $20 do $100, szkół średnich od $50 do $250, kursów zawodowych (rocznych, dwuletnich, trzyletnich) od $50 do $200, studiów wyższych od $100 do $500.

Organizacja "Bringing Hope To The Family" ma plany stworzenia szkoły podstawowej o standardzie europejskim. Biorąc pod uwagę fakt, iż organizacja przy udziale zagranicznych sponsorów opłaca czesne za szkołę podstawową około 150 dzieci, wydaje więc około $3000 miesięcznie, płacąc za szkołę na bardzo niskim poziomie. Zatrzymując tę kwotę, "Bringing Hope" mogłaby za nią opłacić dwa razy więcej dobrych nauczycieli i nadać kierunek dla kształcenia swoich podopiecznych, a także dać im lepsze warunki uczenia się.

Szkoły w Ugandzie są zobowiązane do realizowania edukacyjnych programów narodowych, ale jak kształcić dzieci mając ich w klasie od 100 do 200? Wiąże się to z brakiem nauczycieli i ich niewielkim zarobkiem, co nie zachęca do kształcenia się młodzieży na nauczycieli. Często uczący na wsiach zarabiają nawet mniej, niż $150 miesięcznie. Szkoły są bardzo skromnie wyposażone. Niektóre nie mają nawet podstawowych rzeczy. Te kłopoty finansowe wiążą się również z tym, że w szkołach niektóre dzieci uczą się za darmo, jeśli dyrektor szkoły ma wolę pomocy. Uczniom brakuje książek i najczęściej uczą się tylko z notatek robionych na lekcjach.

Na wsiach do szkoły podstawowej uczęszcza około 1000 dzieci, a klasy liczą zwykle po 100 osób. Wobec tego organizacja otrzymując opłatę czesnego za pozostałe 850 dzieci mogłaby zatrudnić więcej nauczycieli, zmniejszyć liczebność klas i uczyć dzieci na znacznie wyższym poziomie. Mamy więc w planie zbudować szkołę podstawową pod egidą "Bringing Hope" na zasadzie "wioski", czyli niewielkich budynków - klas, połączonych siecią wspólnych łączników wraz z małą przychodnią, stołówką, biblioteką, salą gimnastyczną i świetlicą.

Często dzieci idą pieszo do szkoły po 10 km w jedną stronę i nie zawsze mają przygotowane przez rodziców drugie śniadanie. Wszystkie dzieci mogłyby otrzymywać dodatkowo za darmo lunch (drugie śniadanie) w naszej szkole.

Na zbudowanie i wyposażenie szkoły w tej formie potrzebujemy zebrać "jedynie" 50 tys. $, a więc po najdroższym kursie dolara 150 tys. zł. Na projekt wyposażenia nowego domu dziecka w 2007 roku zwany "Nowy Dom Dziecka - Nowa Nadzieja" przy pomocy wielu życzliwych ludzi zebraliśmy kwotę 60 tys. zł. Teraz poszerzyła się liczba osób zainteresowanych pomocą ugandyjskim sierotom, wobec czego kwota 120 tys. zł jest całkowicie realna.

Zachęcamy do włączenia się w ten projekt, aby pomóc Ugandzie podnieść się z biedy poprzez edukację. Wierzę, iż z Waszą pomocą za kilka lat będziemy mogli zbudować w Kaihurze także szkołę średnią, a z czasem również stworzyć szkolnictwo wyższe. Razem możemy wiele. Kwota 150 tys. to "tylko" 750 osób, które wpłaci po 200 zł. Czy jest to nierealne? To jest bardzo realne. Przynieśmy razem nadzieję do Ugandy przez edukację! Wpłat można dokonywać na podane konto z dopiskiem "wioska edukacyjna", a następnie napisać na podany adres email, aby można było na bieżąco informować się o przebiegu tego projektu.